Jak przygotować balkon na wschód słońca
Poranna kawa smakuje inaczej, kiedy siedzisz w pierwszym świetle dnia. Balkon wychodzący na wschód dostaje je jako pierwszy w całym mieszkaniu, jeszcze zanim słońce zdąży rozgrzać powietrze do temperatury, która odbiera przyjemność siedzeniu na zewnątrz. Warto więc potraktować taki balkon nie jak składzik na rower i skrzynkę z narzędziami, ale jak miejsce, które ma konkretną porę użycia i konkretne wymagania.
Najważniejszy jest kierunek padania światła. Wschodnie słońce jest niskie i wchodzi niemal poziomo, więc mocno grzeje wszystko, co stoi w pierwszej linii. Meble z ciemnego metalu nagrzewają się wtedy szybciej niż drewno, a plastikowe blaty potrafią odkształcać się już po kilku sezonach. Lepszym rozwiązaniem jest stolik z drewna akacjowego albo kompozytu, ustawiony przy ścianie, która nie jest bezpośrednio oświetlona. Krzesło warto obrócić tak, żeby siedząc, mieć słońce z boku, a nie prosto w twarz. Jeśli chcesz od razu przestawić całą aranżację, zamiast zgadywać, odkryj magię letnich poranków na Twoim balkonie i sprawdź gotowe układy, które sprawdzają się właśnie na wschodniej ekspozycji.
Drugi element to osłona. Na wschodzie przydaje się lekka roleta z tkaniny technicznej albo żaluzja fasadowa montowana na zewnątrz. Nie chodzi o zaciemnienie, a o rozproszenie promieni, które po godzinie siódmej potrafią świecić prosto w ekran telefonu czy gazetę. Rośliny też mają swoje preferencje — paprocie i bluszcze lubią takie warunki, natomiast sukulenty i lawenda będą się wyciągać w stronę światła i tracić kształt. Podłoga z desek kompozytowych wytrzyma poranne nagrzewanie lepiej niż panele z litego drewna, które bez olejowania zaczną pękać przy różnicy temperatur między nocą a rankiem.
Ostatnia rzecz, o której większość zapomina: dźwięk i zapach. Poranek na balkonie jest przyjemny także dlatego, że miasto jeszcze nie pracuje na pełnych obrotach. Doniczka z miętą albo melisą przy bariurce daje zapach, który działa lepiej niż niejeden odświeżacz, a mały pojemnik na wodę dla ptaków sprawia, że pojawiają się one regularnie między piątą a siódmą. Wystarczy umyć stolik, wystawić kubek i usiąść. Reszta dzieje się sama.
Komentarze
Prześlij komentarz